Pewien przypadek z refleksologii

bookDienChan-EN-pimg6 Pewnego pięknego dnia namówiłam męża na zabieg refleksologii– ciężko go złapać bo albo go nie ma albo jest zmęczony i nie ma ochoty . Ucieszyłam się i pomyślałam, że w końcu na spokojnie popatrzę na  jego twarz – nie jak żona ale jak refleksolog . Był to bowiem zabieg refleksologii twarzy. Uwielbiam obserwować jak różne są twarzy – jakie maja kształty, zmiany, zmarszczki, jak zmienia się oddech pod wpływem zabiegu, jak zmienia się twarz pod wpływem czasu i okoliczności .

Mąż uważa się za osobę zdrową i nie skarży się jak coś boli , lekceważy bóle i sygnały – boi się powiedzieć, szkoda mu się zatrzymać – nie wiem – ogólnie gra twardziela J i dużo pracuje .

Nie lubi bólu więc starałam się aby nic go nie uraziło, zabolało , aby było po prostu miło  i aby był to odpoczynek dla ciała i ducha. Na początku żartował ale w końcu się poddał i skupił na sobie.

Podczas refleksologii twarzy pracuje się trochę inaczej. Od pierwszej „tablicy” – pochrapywał, potem znów się „wybudził”.

Uderzyła mnie jeszcze bardziej drobność jego twarzy – kości żuchwy i uszy , za to wypukłe oczy i wielkie łuki brwiowe ,strzelisty nos, które  wyraźnie wyróżniają się w topografii twarzy. Oczy podkrążone , nie opuchnięte .  I nagle olśniło mnie  , że ma zakola na przebiegu meridianu pęcherzyka żółciowego . Hm …

Przyświecała mi myśl „główna” – ale ma wielkie serce – a ja tego nie widzę czasem …  . Tak sobie analizowałam, myślałam a tablice leciały (kolejne kombinacje pracy ) ….

Ogólnie prócz uszu – bo one były bolesne wszystko poszło bezszelestnie .

Wydawałoby się, że nic się nie dzieje a tu proszę.

Mąż mówi : prawie przeszło mi odrętwienie palców. Jeszcze tylko mały trochę …

Pytam od kiedy ? Od 2 tygodni … no to ładnie !

Dobra pracujemy dalej …. Wzięłam ręce –  i rozpracowałam kręgosłup i barki , bo sądziłam w pierwszym rzędzie że to o to chodzi. Małe palce były bolesne u obu rąk …  Czy to analogia do bolesności uszu ? Ciągle się zatykają …Poza tym bolesność przebiegała wzdłuż meridianu serca !

Serce wyszło na czele … mówiła mi intuicja .

Czy serce Cię nie boli? – a on aż zbladł. Tak ! trochę się nawet ostatnio bałem , myślałem, że miałem zawał  , ale nie mówiłem Ci aby nie Cię nie martwić i przestraszyć  …

No ładnie ! Gdyby nie refleksologia to on  nadal  udawałby  twardziela a ja byłabym nieświadoma tego, że dzieje się coś złego !

Mój wniosek jest taki: nawet najbardziej „zdrowi ludzie” podczas zabiegów refleksologii nagle odkrywają, że mogą coś ulepszyć ale przede wszystkim dają się poznać samym sobie – nasze dłonie usta tylko im w tym pomagają  – czytają, podpowiadają drogę.

Dlatego warto jest korzystać z zabiegów refleksologii nawet gdy jesteśmy zdrowi nie tylko profilaktycznie ale przede wszystkim jako narzędzie do poznawania siebie .

Ile niewypowiedzianych usłyszałam historii o tym jak powstały znaki (czytaj : blizny, rozstępy, zmarszczki) na stopach , twarzy – ile się dowiedziałam rzeczy o mamie, mężu, dzieciach o których bym się nigdy nie dowiedziała …

Bardzo wzruszyła mnie np. opowieść mamy o pewnej bliźnie pod palcem na stopie  która powstała w czasach dzieciństwa  – o losie mama jako mała dziewczyna !

Na naszym ciele zapisana jest nasza historia. Ta historia wpisana w ciała wpływa na nasze życie doczesne bezpośrednio poprzez refleksy na stopach, dłoniach , twarzy .

My refleksolodzy  jesteśmy na świecie po to aby odczytać ludziom ich mapy ! To mapy do zdrowia  !

Dyplomowany refleksolog

Monika Sylwestrowicz

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>